W serwisie mikroblogingowym Blip.pl wprowadzone zostały prywatne wiadomości. Jest to niejako odpowiedź na krytykę ze strony między innymi serwisu Vagla.pl, że poprzednia koncepcja wiadomości zostawia za mało prywatności użytkownikom blipów.
W kokpicie blipa przy tworzeniu nowej wiadomości można po tej zmianie wysłać wiadomość jak dotychczas; nazywana jest wtedy publiczną; albo (po uaktywnieniu przycisku z kłódką) wysłać ją jako prywatną. Wiadomość prywatna nie będzie widziana przez osoby odwiedzające dany kokpit ani przez żadne inne usługi korzystające z API udostępnianie przez Blip.pl.
Wprowadzenie nowej funkcjonalności spotkało sę ze sporym zainteresowaniem użytkowników Blip.pl.
Czy jest to odejście od początkowej koncepcji Blip.pl, że jest on miejscem zupełnie publicznym, gdzie wszystkie rozmowy mogą być dostępne dla wszystkich? Czy raczej jest to przejaw dojrzałości i rozwoju serwisu, który po roku od oficjalnego uruchomienia zyskał wielu użytkowników mających różne potrzeby?
Nowa funkcjonalność w oczywisty sposób dubluje funkcjonalność komunikatorów internetowych. Wydaje się być skierowana do osób, które nie znają numerów kont komunikatorów tych, do których zamierzają napisać coś bardziej osobistego. A może – po prostu w danej chwili nie mają dostępu do swego komunikatora czy konta poczty elektronicznej?
Z tą prywatnością na Blip.pl nic się nie poprawiło. Wiadomości prywatne są bardzo publiczne jak widać tutaj: http://blip.pl/s/2367836
Szkoda. Nasza-Klasa i Blip są doskonałym przykładem, że polskie serwisy społecznościowe nie dbają o prywatność swoich użytkowników. Pokazuje to jak bardzo nam jeszcze brakuje w tej sferze. Jeżeli użytkownicy nie czują się komfortowo na swoich kontach to jaki jest sens poprawiania usability, atrakcyjności i ogólnego feel’u serwisu?
Dodatkowo podkreślę fakt, że Piotr Waglowski miał dużo racji w swoim poście. Jeżeli blip ma z założenia być otwarty to na początku użytkownik powinien być o tym szczegółowo poinformowany. Na początek np., że istnieje coś takiego jak blipscan.pl, że jego zawartość jest indeksowana przez Google itp.
To nie jest tak, Katarzyno. Blip informuje w swym systemie pomocy o tym, że można zobaczyć kokpity innych użytkowników. Nie informuje o Blipscanie, bo to nie jego aplikacja.
To czy zawartość serwisu społecznościowego, do którego się loguje, jest indeksowana przez Google to trochę szerszy temat, istotnie, ja uważam że nie powinno tak być.
Uważam, że informacja w sekcji pomocy to trochę zbyt mało. Dlaczego nie można dodać bardziej obrazowej informacji na ten temat podczas rejestracji konta? Sądzę, że politykę API też można by przemyśleć.