W lipcu 2008 roku pojawia się w Internecie nowa usługa wyszukiwawcza – Cuil, ogłaszana jako nowe podejście do wyszukiwania połączone z największym zasobem zindeksowanych stron. „120 miliardów stron, trzy raz więcej niż jakakolwiek inny mechanizm wyszukiwawczy”, ogłaszają jej twórcy.
Cuil pokazuje wyniki opierając się na treści strony, a nie jej popularności, jak to robi Google. Układa wyniki w grupy i prezentuje w kategoriach. W wynikach pokazywany jest nie tylko tekst, ale i grafika, pochodząca z danej strony.
„Internet ciągle rozwija się w fantastycznym tempie i inne usługi wyszukiwawcze nie potrafią mu dotrzymać kroku”, mówi Tom Costello, jeden z założycieli i dyrektor wykonawczy (CEO) Cuil. „Nasze przełomowe odkrycia w technologii wyszukiwawczej pozwalają zindeksować większą część Internetu, sprawiając, że cała World Wide Web znajdzie się w zasięgu każdego jej użytkownika”.
Firma Cuil jest kierowana przez małżeństwo – Toma Costello i Annę Patterson. Patterson jest byłym pracownikiem Google, podobnie jak inny członek zespołu – Russell Power. Inni pracowali między innymi w IBM, eBay, AltaVista, Stanford University, Internet Archive. Nazwa pochodzi od słowa „wiedza” w języku gaelickim (Tom Costello pochodzi z Irlandii).
Cuil nęci jednocześnie ilością i jakością, jakby nie wierząc że sama zmiana algorytmu prezentowania wyników – w stosunku do Google – by wystarczyła. Dodatkowym haczykiem na użytkowników jest to, że Cuil nie potrzebuje zbierać danych o użytkownikach i o tym co wyszukują – za co krytykowany jest Google.
Odpowiedzi z Cuil są niestety strasznie zaśmiecone wynikami wyszukiwarek, zawartością rozmaitych pamięci ciche, a obrazki nie zawsze są odpowiednie i pochodzące z danej strony.
Nie jest to pierwsza próba zdetronizowania Google, ale do tej pory żadna nie była udana. Ale przed Google był HotBot, przed HotBotem była AltaVista. Jest ciągle wiele rzeczy, które by można usprawnić i ulepszyć w wyszukiwaniu.
Źródło: Cuil Launches Biggest Search Engine on the Web, Cuil, 28 lipca 2008.