„…Dochodzi kwestia cenzury w Internecie. W Chinach jest doskonale zorganizowana policja internetowa. Wśród osób, których sytuację monitoruje Amnesty, jest Shin Tao.
Dziennikarz, który wysłał e-mail do zagranicznych kolegów z instrukcją skierowaną przez Komunistyczną Partią Chin, jak należy relacjonować rocznicę wydarzeń na placu Tiananmen.
Publi-kacja tych instrukcji w zagranicznych mediach spowodowała, że władze zaczęły poszukiwać człowieka, który przekazał te instrukcje. Firma Yahoo pomogła namierzyć Shin Tao, który został aresztowany i osadzony w więzieniu” – mówi Draginja Nadażdin, dyrektorka Amnesty International w Polsce.
Źródło: Złamane obietnice chińskich władz, z Draginją Nadażdin rozmawia Piotr Żelazny, Dziennik, 31 lipca 2008.