Do połowy pusta

Ponad 20 milionów Polaków nie ma regularnego i stałego dostępu do Internetu. Spośród nich blisko 15 milionów nie ma żadnego kontaktu z siecią. W Polsce rośnie nowa grupa wykluczonych społecznie – pisze w Dzienniku Sylwia Czubkowska.

Potrzebny jak mleko?

Potrzebny jak mleko?

Brak dostępu do Internetu nazywa się wykluczeniem cyfrowym (digital divide) – elementem degradacji społecznej osób, które na co dzień nie mogą korzystać z Internetu. Trudniej im znaleźć pracę, trudniej uzyskać informację, o wiele trudniej przekwalifikować się i zdobyć potrzebną wiedzę. Ofiarami wykluczenia cyfrowego są w zdecydowanej większości osoby gorzej wykształcone, słabo sytuowane i mieszkające na prowincji.

Z internetu nie korzysta blisko połowa Polaków, ale wśród bezrobotnych i beneficjentów opieki społecznej odsetek ten rośnie odpowiednio do 64 i 73 procent.

“Mimo że rośnie ogólny poziom korzystania z internetu, różnice dotyczące korzystania z sieci wśród grup wiekowych, ze względu na wykształcenie, zatrudnienie i poziom dochodów, pozostają znaczne” – mówi Krzysztof Głomb, prezes Stowarzyszenia “Miasta w Internecie”.

Takich wykluczonych cyfrowo gospodarstw jest, według GUS, w Polsce blisko 60 procent, czyli ponad 8 milionów. “Osoby bez dostępu do internetu ponoszą wymierne straty: zamiast załatwić coś z domu, tracą czas i paliwo, żeby dojechać do banku. Za zakupy też płacą więcej, niż mogliby zapłacić, kupując w internecie” – mówi doktor Dominik Batorski z UW, autor pierwszych w Polsce badań korelacji między brakiem dostępu do najnowszych technologii a wykluczeniem społecznym.

Wykluczenie cyfrowe jest problemem, ale chyba nieco wyolbrzymianym. To trochę jak ze słynną szklanką, która może być do połowy pełna albo do połowy pusta, zależy kto jak na nią patrzy. Z innych badań wynika, że z Internetu korzysta 13,6 miliona Polaków, 45 procent dorosłej populacji. To właśnie ta do połowy pełna szklanka.

I będzie ich coraz więcej. Już dziś dostęp bezprzewodowy – przez sieci telefonii komórkowej – możliwy jest w niemal całej Polsce. Nie jest tani, ale znów bez przesady – wydatek rzędu 60 złotych miesięcznie to cena 2-3 książek. Co więcej, istnieje wiele projektów bezpłatnego dostępu.

Cyfrowa przepaść będzie stopniowo zasypywana; oczywiście potrzeba do tego wiele ton ziemi i wiele wywrotek.

Źródło: Sylwia Czubkowska, Miliony Polaków bez internetu, Dziennik, 4 września 2008.

Odpowiedzi: 2 do “Do połowy pusta”

  1. Dominik Batorski mówi:

    Trudno się zgodzić z tym, że wykluczenie cyfrowe jest problemem wyolbrzymianym. Przede wszystkim problem nie polega na tym, że jedni z internetu korzystają a inni nie, tylko na tym, że w coraz większym stopniu niekorzystanie wiąże się z niższymi szansami życiowymi. Różnice społeczne i ekonomiczne pomiędzy korzystającymi i niekorzystającymi zwiększają się i cyfrowy podział prowadzi do wykluczenia społecznego. Co więcej zjawisko cyfrowego wykluczenia nie polega na braku dostępu, bo to w coraz mniejszym stopniu jest problemem, ale na braku umiejętności i motywacji do korzystania.

  2. Jaroslaw Zielinski mówi:

    “ale na braku umiejętności i motywacji do korzystania” Z tym się zgodzę. Ale trudno na to znaleźć lekarstwo.

Dodaj komentarz