Podsumowania roku na blogach sprowadzają się z reguly do tego, że autor uważający się za autorytet stara się wskazać dziesięć na przykład najwazniejszych wydarzęń w 2008.
Ale ostatnio zobaczylem zupełnie inne podsumowanie: tego, co dla autorki było najważniejsze, przełomowe w poszczególnych miesiącach kończącego się właśnie roku. Wydaje się ciekawym pomysłem.
Co dla mnie było najważniejsze w 2008?
1. Poznałem bliżej Blip.pl, serwis mikroblogingowy, coś pomiędzy IRC a blogiem. Jest nieco bardziej zorganizowany niż IRC i podobnie zaczyna się wokół niego życie towarzyskie, ale zdecydowanie niewystarczający do wyrażania więcej niż swojej stany emocjonalne przy pomocy teledysków z YouTobe…
2. Skasowałem swojego prywatnego bloga, którego prowadzilem od bodajże 2002 roku. Nagromadziło się już chyba zbyt wiele wspomnień… które są już tylko wspomnieniami.
3. Poznałem blogi i blogosferę od strony blogów tematycznych i platformy WordPress, a także nowe sposoby promocji blogów. Założyłem kilka takich blogów; Labirynty.net to najważniejszy z nich.
4. Zaczęłem używać Google Chrome, przegladarki, która ma kilka interesujących koncepcji: najczęściej używane serwisy, zapisywanę sesje, dalece zintegrowane wyszukiwanie. Ale w innych dziedzinach trochę jej jeszcze brakuje do liderów rynku: Firefoxa (na przykład wtyczek) czy Internet Explorer (choćby czytnika RSS).
5. Poznałem sporo idei i serwisów Web 2.0, myślę że zdecydowanie lepiej rozumiem dziś tą koncepcję niż rok temu (choć może tak mi się tylko wydawać).
6. Poznałem również kilka interesujących osób z tego środowiska.
7. Coraz lepiej znam tez serwis społecznościowy GoldenLine, który zastąpił mi w dużym stopniu grupy dyskusyjne Usenet.
Jest też kilka rzeczy, które nie zrobiłem, zrobiłem źle albo za mało… ale tymi nie ma się co chwalić.