Oby wam się

24.12.2008

Aby wszyscy czytelnicy blogów mieli przed sobą zawsze świeże, ciekawe informacje. By zapoznali się z oryginalnymi opiniami autora bloga. By mogli prześledzić jego dyskusję – z innymi blogami czy z całym światem.

Aby informacje na blogu były wiarygodne, poparte źródłami. By autor odpowiadał na komentarze… lub chociażby sprawiał wrażenie że je czyta. By, jeśli Bóg da, rozwijał swe dalsze rozważania dzięki głosom czytelników.

Aby wreszcie, co jest nadzieją każdego autora bloga, to co napiszemy w czymś wam pomogło. Rozumieniu świata, pracy semestralnej… szczęściu dla was i pokoju dla ludzkości?

By Internet działał, lepiej i ciekawiej, jak to robi dotychczas. By można było z niego wysnuć coś dla siebie. Niewiele, ale to ważne.


Promocja bloga

23.12.2008

W jaki sposób można promować swego bloga? Odpowiedź wydaje się prosta: jak każdą stronę World Wide Web. Ale taka odpowiedź nie będzie do końca prawdziwa.

Blogi są stronami World Wide Web: są tworzone w języku HTML, mogą zawierać wiele różnych elementów multimedialnych, ważną rolę odgrywają w nich odnośniki (linki) do innych stron.

Ale jednocześnie mają swoją specyfikę: mają być często uaktualniane, mogą zawierać komentarze i listę odnośników do innych blogów (blogroll).

Blog i wpis

Warto rozróżnić promocję całego bloga (gdzie podaje się odnośnik do całego bloga) i promocję poszczególnych wpisów na blogu.

W pierwszym przypadku podaje się tak naprawdę odnośnik do pierwszej strony zawierającej kilka najnowszych notek, licząc na to, że użytkownik Internetu po ich lekturze będzie chciał zapoznać się z następnymi, zapamięta sobie adres czy wpisze RSS do swego czytnika. W drugim przypadku liczy się na zwiększenie oglądalności danego wpisu, ale też na zainteresowanie całym blogiem.

W drugim przypadku promocja jest bardziej precyzyjna, umieszczenie w konkretnym miejscu odnośnika do konkretnego wpisu można porównać do bannera reklamowego kierującego na specjalną landing page a nie do całej witryny.

Komentarze

Blogosfera składa się z blogów i powiązań pomiędzy nimi; z ludzi czytających blogi, komentujących je i piszących. Ważną w niej rolę grają komentarze. Promować bloga można podając odnośnik do niego w komentarzach czy używając jednego z systemów rozpoznawania komentującej osoby (takiego jak OpenID), gdzie w profilu podawany jest adres strony.

Blog podawany w komentarzu powinien pasować tematycznie do treści komentarza (gdy prowadzi się więcej niż jeden blog).

Serwisy społecznościowe

Jednym z mniej znanych sposobów promocji bloga jest zamieszczanie odnośników do niego w serwisach społecznościowych, takich jak GoldenLine. Odnośnik do bloga można tam zamieścić w swym profilu, ale także w wypowiedziach na forach dyskusyjnych. Ten drugi sposób nie jest niczym nowym; stosowało się go już od dawna w grupach dyskusyjnych Usenet, na listach dyskusyjnych czy nawet w listach elektronicznych.

Najważniejszą umiejętnością są tu dopasowanie treści wpisu, do którego prowadzi odnośnik, do konkretnego forum i jego użytkowników, a także opis czy komentarz towarzyszący podaniu adresu URL.

Specyficznym miejscem promocji bloga jest też serwis mikroblogingowy taki jak Blip. Spełnia on funkcję podobną do RSS informując o nowym wpisie znajomych (obserwujących danego użytkownika) lub zainteresowanych podobną tematyką (obserwujących kanał). Czasem jedni lub drudzy podają informację o wpisie dalej, poszerzając krąg czytelników.

Własna blogosfera

Blog promować można także… na innych swoich blogach, podając adres do niego w blogrollu. WordPress.com pozwala również wyświetlić tytuły kilku ostatnich wpisów z innego bloga.

Istotnym elementem promocji jest też kanał RSS danego bloga. RSS jest używane przez nieliczną grupę, ale za to zaawansowaną technicznie, opiniotwórczą, stanowiącą potencjał wartościowych czytelników.

Pozycjonowanie

Treść bloga nieuchronnie trafia do wyszukiwarek i tam jest znajdowana przez potencjalnych odbiorców. O tym, czy trafią na nią decyduje pozycja w wynikach (większość przegląda tylko kilkanaście pierwszych wyników); o tym, czy zdecydują się zajrzeć decyduje tytuł strony, jej streszczenie i być może w pewnym zakresie adres bloga; o tym czy przeczytają i zostaną – decyduje treść.

Pozycjonowanie strony (SEO) dotyczy wszystkich tych trzech elementów. Sprowadza się do tego, by odgadnąć jak działa wyszukiwarka i jak szukają dzięki niej użytkownicy Internetu. Manipuluje się tu – czasem w dobrym, czasem w złym znaczeniu tego słowa – takimi elementami jak tytuł bloga i wpisu, adres URL, streszczenie, słowa kluczowe i treść. Część tych działań zależy od możliwości danej platformy blogowej czy danego skryptu; zwykle dla osiągnięcia zadowalających wyników trzeba stosować rozmaite rozszerzenia (wtyczki) czy rozbudowane szablony.

Liczy się treść

Nie sposób rozważać promocji bloga bez poważniejszego zajęcia się jego treścią… Blog jest z samej definicji pewnym osobistym wyborem informacji i opinii – i powinno to być widać; widać zainteresowanie pewnymi tematami, pasję, ciekawe i oryginalne spostrzeżenia.

Wpisy na blogu mogą, a nawet powinny być częścią blogosfery także w swej treści – odnosić się do tematów poruszanych przez innych, wspominać o wpisach na ten sam temat. Krytykować, polemizować, proponować rozwiązania. Stanowić część, a nawet centrum międzyblogowej dyskusji.

Wreszcie – wpisy powinny być wiarygodne. Podawać źródło informacji w nich umieszczanych, prawidłowo cytować. Mieć nanoszone poprawki i uzupełnienia: możliwość zmian to jedna z istotnych, choć może nieco kontrowersyjnych cech blogów.

Statystyki

Ważne jest, by na bieżąco sprawdzać efektywność tych działań. Służy do tego analiza statystyk oglądalności bloga. Nawet najprostsze, jak te w blogach na WordPress.com, potrafią powiedzieć jak wiele razy obejrzano dany wpis i skąd przyszli odwiedzający, czego szukali. Wykres z ostatniego miesiąca pozwala odtworzyć aktualne trendy.

Gdy stawia się te dane obok informacji o tym, gdzie wpisywało się komentarze, gdzie podawało odnośniki, z kim dyskutowało: powstaje pewien obraz owych mikrokampanii promocyjnych.

Nie tak

Każdy z tych sposobów należy stosować z umiarem; komentarze czy wypowiedzi na forum powinny być wpierw bogate w treść i wnoszące coś nowego do dyskusji, a dopiero później – promocyjne.

Wyśmiewane a więc i piętnowane są praktyki “wymiany komentarzy”, gdy jeden autor bloga prosi innego by wzajemnie napisali komentarze na swoich blogach. Jest to właściwie tylko o krok od spamu bezlitośnie tępionego przez systemy typu Akismet.

Wypowiedzi na forach dyskusyjnych sprowadzające się do autopromocji – promocji swych stron czy innych projektów – również szybko budzą lekceważenie dla ich autora.

Istnieje wiele złych praktyk pozycjonowania i zarabiania na blogach: tworzenie automatyczne blogów, wysyłanie komentarzy jako spamu. Nie warto z nich korzystać; lepiej skupić się na jakości i działaniach długoterminowych.

Blogi promować można podobnie jak inne strony World Wide Web, ale uwzględniając ich specyfikę, podobnie jak specyfikę blogosfery.

Warto skupiać się na jakości, zarówno działań promocyjnych, jak i treści przez nie propagowanych.

Jarosław Zieliński


Odwaga komentarzy

22.12.2008

“Wszedłem niechcący, bo wiem, jak tania jest odwaga internetowych mądrali, jaki poziom większości ze snutych przez nich refleksji, i dlatego z założenia nie czytuję takich komentarzy.” – pisze Robert Mazurek, publicysta Dziennika.

Mazurek stwierdza, że nie czyta także komentarzy pod własnymi tekstami: “…jeśli ktoś chce ze mną polemizować, wysyła mi maila, a jeśli jest podpisany, często odpowiadam”.

Dziennik nie pozwala w komentarzu podać adresu e-mail, więc nawet jakby ktoś chciał, to nie może się podpisać na sposób wystarczający publicyście Dziennika.

Szkoda. Nie najlepiej to świadczy o szacunku do czytelników. Komentarze są formą kontaktu z redakcją i jeśli dana gazeta decyduje się je uruchomić na swojej stronie, to dobrze by ktoś zapoznawał się z nimi.

Choć niekoniecznie autor artykułu, skoro ma tak złą opinię o swych czytelnikach…

Źródło: Robert Mazurek, Wykształciuchy składają hołd, Dziennik, 20 grudnia 2008.


Związki online i offline

21.12.2008

“…Zawarte w Internecie związki też można skasować – równie szybko, sprawnie i bezboleśnie jak się je zawiązało. Życie online wyposażone jest w kamień filozoficzny alchemików ludzkich związków, którzy szukają sposoby na więzy, które są nie do zdarcia, dopóki bawią, ale łatwe do sprucia, gdy bawić przestają” – rozważa profesor Zygmunt Bauman, socjolog i filozof. Po czym stwierdza, że tym kamieniem filozoficznym jest klawisz kasowania “…którego to klawisza w życiu offline boleśnie brak”.

“W życiu offline trzeba upatrzoną na partnera osobę mozolnie kusić i uwodzić, trzeba się jej przypodobać, zabiegać o jej względy – a wszystko to nic w porównaniu z utrapieniami, jakie walą się na człowieka w chwili, gdy partnerstwo zbrzydło. Nie ma wtedy końca pretensjom i usprawiedliwianiu się, wymówkom i kłamstwom… A przecież gdyby przykroić offline’owe życie na miarę online’owego, byłby pod ręką klawisz, który by całej tej harówce położył kres!”

Metafora barwna, choć nie do końca trafiona. To jak szybko i bezboleśnie zerwie się związek, zależy raczej od charakteru obu stron… a i od jego uprzedniej głębokości.

Dziś zresztą mało jest związków tylko online, a jeszcze mniej – tylko offline, szczególnie tych łączących młodych ludzi. Więzy zaczynają się i przebiegają przez Internet, ale kończą się w świecie rzeczywistym, offline.

Miłość nie jest cool, z Zygmuntem Baumanem rozmawia Adam Leszczyński, Gazeta Wyborcza, 20 grudnia 2008.


Łącze jak droga

20.12.2008

W styczniu 2008 roku dwa podmorskie kable zostały zniszczone przez kotwicę statku osiem kilometrów od brzegu w okolicy Aleksandrii. Złe warunki pogodowe uniemożliwiały wtedy statkom wejście do portu.

“Spowodowało to paraliż siedemdziesięciu procent sieci internetowej w Indiach i na Bliskim Wschodzie. Naprawa trwała dwanaście dni” – stwierdza Jonathan Wright, dyrektor do spraw sprzedaży w firmie Interoute, do której należy jedna z najbardziej zaawansowanych i zagęszczonych sieci transmisji głosu i danych w Europie.

“Nie wolno lekceważyć potencjalnych konsekwencji awarii na taką skalę. To tak jakby zablokować bardzo ważną drogę. W globalnej gospodarce, gdzie centra finansowe są rozsiane po świecie podobnie jak centra pomocy telefonicznej i działy IT, jest sprawą kluczową, by firmy miały pełne zaufanie do swoich sieci komunikacyjnych”.

Łącza telekomunikacyjne – przez które przechodzi ruch internetowy, prowadzone są rozmowy telefoniczne i wideokonferencje – stają się coraz bardziej istotnym narzędziem gospodarki, elementem wręcz nieodzownym w porozumiewaniu się dla celów prywatnych i zawodowych.

Ich uszkodzenie może mieć daleko idące skutki. Dotychczasowe wielkie awarie są spowodowane raczej czynnikami naturalnymi lub przypadkiem – ale co by sie stało, gdyby stały się obiektem ataku terrorystycznego?

Źródło: Paul Taylor, Uszkodzenie kabla odcięło Bliski Wschód od Europy, Financial Times, 20 grudnia 2008, przedruk w: Onet.pl.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.