Bloger i dziennikarz

Przy okazji sprawy ujawniania tożsamości Kataryny powróciła – do tradycyjnych mediów i do Internetu – dyskusja o tym, kim jest bloger, a kim dziennikarz i jakie są ich wzajemne relacje. Powróciła, bo narodziła się już dawno, w czasach gdy blogi dopiero zaczynały stawać się popularne. I prawdopodobnie powróci jeszcze nie raz, można mieć nadzieję, że przy mniej niefortunnej okazji.

Dziennikarze relacjonują informacje, blogerzy wskazują na informacje, piszą do nich komentarze, niejako recenzują je. Tu leży pies pogrzebany. Oczywiście, są wyjątki: blog z lokalnymi informacjami lub blog z omówieniami czy recenzjami filmów lub książek, ba, nawet blog z ulubionymi przepisami kucharskimi. Jednak wtedy bloger po prostu staje się dziennikarzem albo recenzentem. Pozostają mu do dyspozycji takie cechy blogów jak szybkość publikacji, możliwość poprawek i uzupełnień w opublikowanym tekście czy interaktywny kontakt z czytelnikiem dzięki komentarzom, większa multimedialność niż tradycyjnych mediów. Ale te same narzędzia mają do dyspozycji portale internetowe czy redakcje internetowych wydań gazet. A z nimi wygrać może tylko marką, wyróżnikiem wobec bezosobowego molocha portalu.

Treść dostarczana przez blogera swym czytelnikom jest w zdecydowanej większości wtórna, zaczerpnięta z otaczającego go morza informacji; oryginalny może tu być wybór, ocena, komentarz, ale nie sama informacja. Więc blogerzy żyją w symbiozie z dziennikarzami, nie mają innego wyjścia. Dlatego tradycyjne media nigdy nie zanikną i nie zostaną zastąpione przez blogi. Natomiast to, jaki będzie nośnik – papier, Internet, telefon komórkowy, e-papier czy czytnik e-booków – to zupełnie odrębna sprawa. Znów są wyjątki, bo bloger może zapoznać się na przykład z informacją prasową danej firmy, podobnie jak dziennikarz; ale znów – wtedy staje się dziennikarzem.

Blogi – podobnie jak serwisy społecznościowe – są ważne z innego względu. Blogi służą selekcji informacji. Parę lat temu przez Internet przemknęła personalizacja stron, mamy do dyspozycji kanały RSS. Jednak o personalizacji już prawie nie słychać, z RSS niemal nikt nie korzysta. A blogi są czytane. W serwisach społecznościowych, na ich forach, toczą się dyskusje, gdzie odwołuje się bez przerwy do informacji zamieszczanych w sieci. Ulubione blogi i fora dyskusyjne przynoszą przefiltrowane, węższe (ale przez to bardziej strawne) okno na świat doświadczonym użytkownikom. Tego nie zrobi dziennikarz, bo jest niejako uwiązany do swej redakcji, swych źródeł informacji. Blog staje się przewodnikiem po świecie informacji, arką w jej powodzi. Niejako prorokiem tego cyfrowego świata.

Dlatego bloger ma wobec swych czytelników zupełnie inne obowiązki niż dziennikarz. Nie ma między nimi konfliktu ani nie są jedni gorsi od drugich. Po prostu działają na innych polach, są wyposażenie w inne narzędzia. Nie są dla siebie zagrożeniem, uściślając.

Blogi są także bardziej osobiste; blogerzy podobnie jak felietoniści przemawiają bardziej bezpośrednim językiem, używają więcej metafor, odwołań do kultury masowej, a także do swoich osobistych doświadczeń niż zwykle dziennikarze. To prowadzi ich daleko od dziennikarstwa informacyjnego, przybliża do felietonu, komentarza – publicystyki. A to ona jest naszym przewodnikiem, prawda?

Jarosław Zieliński

3 odpowiedzi na „Bloger i dziennikarz

  1. Cheed pisze:

    Bardzo dobry tekst – krótko, zwięźle i na temat. “Blogi służą selekcji informacji.” to jest według mnie kluczowe zdanie. W internecie czy gazetach spotykamy ogrom informacji, często są mało istotne, albo pominięte w nich pozostają ważne dane.

    To blogger może je selektywnie dobrać, uwypuklić to co ważne i przedstawić swoim czytelnikom. To czytelnicy decydują, które blogi są warte poświęcania własnego czasu.

  2. Menedżer pisze:

    Nie zgodzę się odnośnie stwierdzenia, że blogger, który tworzy sam treść (tu właśnie ja się znajduję z moim blogiem), jest dziennikarzem.

    Dziennikarz to osoba, która zdobywa informacje i pisze teksty (w dużym uproszczeniu).

    Blogger to jednocześnie redaktor naczelny, marketingowiec, dziennikarz, inwestor i PR-owiec.

    Co więc różni bloggera od dziennikarza? Blogger odpowiada za cały blog, dziennikarz tylko za swój tekst.

    A skąd ostatni “konflikt” a propos Kataryny? Bo kilku trolli-dziennikarzy zawalczyło z kilkoma trollami-bloggerami. Wszyscy skorzystali na wzroście oglądalności.

    Różnicę może łatwo ukazać metafora: dziennikarz jest jak pracownik etatowy, blogger jak przedsiębiorca.

  3. Jagbyś pisze:

    Bardzo dobry tekst. Będąc blogerem nigdy nawet nie pomyślałem o tym, że mógłbym być dziennikarzem. Zupełnie inny przekaz danych.

    Dlatego zgadzam się z Twoim zdaniem: “Bloger ma wobec swych czytelników zupełnie inne obowiązki niż dziennikarz.”

    Nawet nie chciałbym utożsamiać się z dziennikarzem, który jest tylko ‘narzędziem informacyjnym’.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.